Terminy Spotkań:

WRZESIEŃ 2019 r

 

05-09-2019

MSZA ŚWIĘTA

czwartek, godz.19:00

 

12-09-2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

czwartek, godz.19:00

 

19-09-2019

ADORACJA,czwartek

po Mszy Św.o godz.18:00

 

28-09-2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

czwartek, godz. 19:00

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj jest: 20 Wrzesień 2019    |    Imieniny obchodzą: Renata, Filipina, Eustachy


Licznik odwiedzin:

dzisiaj:131
wczoraj:242
w tym tygodniu1016
w tym miesiącu:4561
razem:315895


    Siedem myśli na czas świąt paschalnych

 

 

 

 


 

      Triduum Paschalne

 

 Droga Wielkiego Tygodnia to intensywniejsze niż zazwyczaj podążanie śladami Jezusa, naszego Zbawiciela. Ostatnie dni Jego ziemskiego życia przykuwają naszą uwagę. Nie bez przyczyny. Tu przecież odczytujemy wypełnienie Jego misji. Dlatego tu potrzeba szczególnej uwagi. Niewiele pozostałoby z nauczania Mistrza z Nazaretu, gdyby nie to spełnienie, o którym mówił swoim uczniom, a które i tak zaskoczyło ich zupełnie. W święte dni Triduum sacrum dołączamy do grona uczniów, by wsłuchać się w głos Serca, które do końca nas umiłowało.

Sztuka czuwania

Wielkoczwartkowy wieczór. Rozpoczyna się liturgia Mszy świętej Wieczerzy Pańskiej. Rozbrzmiewa uroczyste Chwała na wysokości Bogu... W tym czasie biją dzwony. To jak mocny akord - zwiastun czegoś szczególnie ważnego. To jakby głos, który pragnie wyrwać z odrętwienia, znużenia, starego przyzwyczajenia. W intensywnym głosie dzwonów słychać zachętę do czuwania. Wiele razy Jezus przypominał o konieczności czuwania. Ostrzegał: "Nie znacie dnia ani godziny... czuwajcie więc...". Gdy udał się na Górę Oliwną, prosił uczniów: "Zostańcie tu i czuwajcie". A po chwili gorącej modlitwy, gdy zobaczył ich śpiących, jeszcze raz powiedział: "Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie...".

Tak mocno wiążą się modlitwa i czuwanie. Prawdziwe czuwanie nigdy nie jest drętwym trwaniem w oczekiwaniu na coś, co się mimochodem zdarzy. Czuwanie jest modlitwą i dlatego kryje w sobie moc tworzenia rzeczy wielkich. Czuwanie we Mszy świętej jest otwieraniem serca na najświętszą tajemnicę odkupienia i porywa człowieka do przekraczania barier narzuconych grzechem, złych przyzwyczajeń, nałogów.

Lekcja mądrości

Tylko Jan opisał to zdarzenie: "A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany". Jak nazwać czyn Syna Bożego, który wykonuje posługę niewolnika? Pokora? Uniżenie się? Przykład służby? Niewątpliwie tak. Ale w tym geście jest również piękna synteza Ewangelii. A Ewangelia to prawdziwa mądrość człowieka. Gdy w liturgii wschodniej wnosi się księgę Ewangelii, rozlega się wołanie: "Mądrość najwyższa. Powstańmy!".

Syn Boga - Mądrość Przedwieczna zstąpił z góry. Mądrość objawiona. Mądrość, która przekracza wszelką ludzką wiedzę. Jednych zdumiewa, innych zaskakuje, jeszcze innych irytuje. Ale wciąż nie brak tych, którzy zaufali jej bezgranicznie. I mozolnie odkrywając jej drogę, odkrywają zarazem prawdziwe szczęście i pokój. Podążają jej śladem i wciąż na nowo przekonują się, że nie istnieje lepszy wybór. Choć nie brak chwil zniechęcenia, to wystarczy, że znów wejdą do wieczernika, by umocnić się na drodze boskiej mądrości.

Z odwagą

Liturgia Wielkiego Piątku rozpoczyna się wyjątkowym aktem pokutnym: celebrans leży na posadzce kościoła, a wszyscy klęcząc trwają w modlitwie. Po liturgii słowa, w czasie której odczytywany jest opis męki Jezusa z Ewangelii św. Jana, następuje modlitwa wiernych, wyjątkowo rozbudowana i zarazem uroczysta. Dziesięć intencji obejmuje całą ludzkość: papieża, Kościół, katechumenów, żydów, niewierzących, rządzących państwami i wszystkich potrzebujących. To ukazuje miarę odpowiedzialności chrześcijan za losy ludzkości. Trzeba wielkiej odwagi, by tę odpowiedzialność nieść każdego dnia. Nie tylko w Wielki Piątek.

Ale czy każda modlitwa błagalna nie jest aktem odwagi? Jak wielką odwagę wykazał Abraham, który zdobył się na targ z Bogiem, by ocalić grzeszne miasta? Jak wielką odwagę musiał mieć Jeremiasz, by głosić rodakom nadchodzącą klęskę Jerozolimy? A Eliasz, który musiał stawić czoła czterystu pogańskim kapłanom? Kto chce się dobrze modlić, musi być odważny i musi umieć sięgać po rzeczy największe - prosić o rzeczy po ludzku nieosiągalne. Bo nawet jeśli wydaje się, że sytuacja jest bez wyjścia, wszechmocny Bóg uczynić może wszystko. Dla Stwórcy nie ma spraw nie do rozwiązania.

Moc ofiary

W ramach wielkopiątkowej liturgii oddajemy cześć Krzyżowi. Wnoszony do kościoła Krzyż jest zasłonięty. Przy potrójnym śpiewie "Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata. Pójdźmy z pokłonem", następuje stopniowe odsłonięcie i ukazanie go zgromadzonym. W dalszej kolejności następuje indywidualne uczczenie przez przyklęknięcie i ucałowanie. To jedna z najbardziej przejmujących modlitw. Modlimy się sercem i ciałem. Śpiewem pieśni i milczeniem. Modlimy się wspólnie i każdy bardzo osobiście. W ten sposób uznajemy wielkość tej ofiary, którą Syn Boga złożył na drzewie Krzyża.
 

Podchodząc w Wielki Piątek do Krzyża nie tylko wyrażamy najwyższe uznanie wobec czynu naszego Zbawiciela. W Krzyżu odczytujemy życiodajne drzewo i odkrywamy moc Chrystusowej ofiary. Prosimy, by Krzyż Chrystusa wydał owoce w naszym życiu. Byśmy otwartym sercem chłonęli łaski odkupienia. Ale to jeszcze nie wyczerpuje treści naszego gestu z liturgii. Pochylenie się wobec Krzyża jest także zgodą na obecność krzyża w naszym życiu. To jedna z najtrudniejszych decyzji, ale gdy pamiętamy, że Bóg nie skąpi swej łaski, możemy, choć nieraz nie bez lęku, powiedzieć Bogu - tak.

Docenić obecność

 Liturgia Wielkiego Piątku kończy się przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do kaplicy Grobu Pańskiego. Tu rozpoczyna się modlitwa adoracji - często przez całą noc i następny dzień, to jest przez Wielką Sobotę. Gdy w Wyznaniu wiary mówimy "wstąpił do piekieł..." mamy na uwadze czas Wielkiej Soboty - dzień głębokiego milczenia i historycznie rzecz ujmując, dzień bolesnej nieobecności. Tak musieli ten dzień przeżywać Apostołowie. Nagle odczuli nieznośną pustkę spotęgowaną wrażeniem, że oto widzą fiasko swojego kilkuletniego zaangażowania. Kiedyś porzucili swoje domy, poszli za Jezusem. Dziś nie widzą dla siebie przyszłości.

 Milczenie wzmaga pragnienie słowa, a nieobecność pobudza tęsknotę za spotkaniem Oczekiwanego. Dramatyczne godziny szabatu, gdy wszyscy świętowali Paschę, dla Apostołów znaczyły trwogę niepewności i ból zagubienia. Ale widocznie na drodze ich wiary było to doświadczenie konieczne. Poczucie nieobecności Boga i wrażenie oddalenia od Jezusa wpisane są w drogę wiary. Być może nasz Pan pragnie, byśmy Jego obecność przywoływali serdeczną tęsknotą i jeszcze bardziej pełniejszym zaufaniem, które nie dopuszcza zwątpienia. Bo przecież On jest przy nas.

W ramionach miłości

Gdy zapada sobotni wieczór, rozpoczyna się obchód niedzieli - wieczorna liturgia Mszy świętej stanowi radosne czuwanie wspólnoty Kościoła w oczekiwaniu na zmartwychwstanie Pana. Po poświęceniu ognia i nowego paschału uczestnicy liturgii wchodzą do kościoła i następuje jeden z najpiękniejszych śpiewów: orędzie paschalne. "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie: weselcie się, słudzy Boga. Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo. Raduj się ziemio opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa! Zdobny blaskiem takiej światłości, raduj się, Kościele święty, Matko nasza!" - płyną słowa żarliwej modlitwy.

Zwyciężyła miłosierna miłość Boga! Grzech Adama został zmazany. Szatan już pokonany. Liturgia Kościoła nie boi się wypowiedzieć nawet tak paradoksalnego stwierdzenia: "O, szczęśliwa wina, skoro zgładził ją tak wielki Odkupiciel". Bo rzeczywiście "przedziwna jest łaskawość Twej dobroci dla nas" i "niepojęta jest Twoja miłość". Trzymając w dłoniach zapalone świece, fizycznie odczuwamy nowe światło, które wkracza w nasze życie: to światło miłości Bożej. Jeśli my sami jesteśmy zdolni do miłości, to dlatego, że czerpiemy z tego źródła miłości, jakim jest On, nasz Zbawca. Tej nocy musimy poczuć, że niesie nas Miłość

Święci pośród świętych

Po liturgii słowa, tym razem mocno rozbudowanej (wykonuje się przynajmniej trzy czytania ze Starego Testamentu i dwa z Nowego Testamentu), rozpoczyna się liturgia chrzcielna. Wszyscy zgromadzeni stoją z zapalonymi świecami. Następuje modlitwa litanią do wszystkich świętych. Po poświęceniu wody chrzcielnej dochodzimy do punktu kulminacyjnego: to obrzęd odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych. To zarazem chwila powrotu do początku, spotkanie przy źródle. Jeszcze raz, wyrzekając się złego ducha i wyznając wiarę Kościoła, powracamy do pierwszej miłości i pierwotnej gorliwości.

Wcześniejszy śpiew litanii to nie tylko prośba o wsparcie ze strony naszych patronów u Boga. To również przypomnienie, że wraz z nimi tworzymy jedno - jeden Kościół. My, obecni na ziemi, pozostający wciąż w drodze, mamy jeden cel: dołączyć do grona zbawionych. Spełnione życie oznacza osiągnięcie świętości. Czy to jest w zasięgu naszych możliwości? Tak, gdy usłyszymy nieco później słowa eucharystycznej modlitwy: "Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy... Bierzcie i pijcie z tego...", możemy być pewni, że On chce, byśmy, choć grzeszni, ze "świętą zuchwałością" sięgali po pokarm z nieba, dający życie wieczne. I mocą tego pokarmu szli przez kolejne dni i lata, aż dojdziemy tam, gdzie On czeka na nas. W domu Ojca.

 

ks. Roman Sławeński www.katolik.pl

 

 

 

Kontakt: 694313063

                               http://stowarzyszenie-cis-ostroleka.1gl.pl/

 

Zapraszamy osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, 
które chciałby by ją zmienić.
W oparciu o obowiązujące i przysługujące prawa, będzie można uzyskać informacje 
o kierunkach i możliwościach takich zmian.

 

 

Zapoznaj się z historią naszego miasta.... Pięknej Ostrołęki.

www.youtube.com/watch

 

 
<< pierwsza < poprzednia 21 22 23 24 25 26 następna > ostatnia >>

Strona 21 z 26