Terminy Spotkań:

WRZESIEŃ 2019 r

 

05-09-2019

MSZA ŚWIĘTA

czwartek, godz.19:00

 

12-09-2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

czwartek, godz.19:00

 

19-09-2019

ADORACJA,czwartek

po Mszy Św.o godz.18:00

 

28-09-2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

czwartek, godz. 19:00

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj jest: 15 Wrzesień 2019    |    Imieniny obchodzą: Albin, Nikodem, Roland


Licznik odwiedzin:

dzisiaj:191
wczoraj:192
w tym tygodniu1829
w tym miesiącu:3492
razem:314826


Posługiwanie charyzmatami a miłość

Posługiwanie charyzmatami a miłość (1 Kor 13)

Trzynasty rozdział Listu do Koryntian /..../  to najsłynniejszy tekst św. Pawła, który stanowi zapewne dygresję autora, choć z rozdziałem dotyczącym charyzmatów tworzy nierozerwalną i kompozycyjnie zaplanowaną całość. Liczni komentatorzy tego tekstu sugerują ścisły związek pomiędzy Pawłową koncepcją miłości a znajomością ziemskiej egzystencji Jezusa. Apostoł ponad wszelkimi ideałami życia ówczesnego świata stawia agape, która stanowi dla niego syntezę życia i nauczania Mistrza.

Hymn o miłości można podzielić na trzy zasadnicze części:
1. Potrzeba miłości (ww. 1-3 – bezwartościowość charyzmatów bez miłości);
2. Cechy miłości (ww. 4-7 – jej przymioty i dzieła);
3. Nieprzemijalność miłości (ww. 8-13 – jej trwanie na zawsze i dawanie pełni poznania).
W niniejszej części naszej książki dokonamy egzegezy tego tekstu, aby przyjrzeć się kluczowemu, dla właściwego zrozumienia roli charyzmatów, ich związkowi z miłością, każdy bowiem charyzmat zakłada dar miłości, która powoduje, że człowiek otrzymanym darem służy innym. Aby wskazać Koryntianom ten związek, a właściwie wyższość miłości nad darami charyzmatycznymi, Paweł posługuje się starożytnym środkiem językowym zwanym climax. Operacja ta polega na wzmagającym się stopniowaniu. I rzeczywiście – zauważamy, że w pierwszych wersetach autor skupił: dar języków, prorokowania, znajomości tajemnic, wiedzy i wiary zdolnej góry przenosić. Wynika z tego prosty wniosek – dar wymieniony jako pierwszy – glossolalia, tak wysoko ceniona przez Koryntian – w oczach św. Pawła uchodzi za najniższy, natomiast za najwyższy dar uważa on miłość.

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał…”
(w. 1a)

Słowo ‛języki’ ma specjalne znaczenie u św. Pawła, oznacza bowiem charyzmat zwany darem języków bądź też glossolalią. Dar ten był udziałem Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy (por. Dz 3, 4-12), a także i pierwszych chrześcijan podczas ich zebrań. To, że Paweł zaczyna porównanie darów z miłością od glossolalii, świadczy o tym, że Koryntianie przeceniali go. Paweł wspomina nie tylko „języki ludzkie”, ale także i „języki anielskie”. „Języki aniołów” to przenośnia wyrażająca ideę najbardziej wzniosłej mowy, jaką człowiek mógłby sobie wyobrazić.
W tekście pojawia się słowo: agape, które tłumaczymy jako ‛miłość’. Jest to nadprzyrodzona miłość skierowana ku Bogu i bliźnim stanowiąca ukoronowanie cnót teologicznych. W pismach Pawła spotykamy wiele wypowiedzi na temat agape (zob.: Rz 2, 28; 5, 5-10; 8, 35. 37. 39; 9, 13. 25; 13, 8-10; 1 Kor 8, 3; 16, 14; 2 Kor 5, 14; 9, 7; Ga 2, 20; 5, 6).

„…stałbym się jak miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący.”
(w. 1b)

Greckie gegona (‛stałbym się’) wprowadza stan trwały jako następstwo czynności wyrażonej przez czasownik. W języku polskim oznaczałoby to: ‘stałem się i jestem’. Paweł stosuje tutaj hiperbolę, stawiając na równi charyzmatyka pozbawionego miłości i bezduszne instrumenty (gong i cymbał). Używane były one podczas dobrze znanych Koryntianom orgiastycznych obrządków ku czci bożków, w czasie których służyły do wprowadzania tłumu w stan ekstazy. Pisząc te słowa, Apostoł chciał dać do zrozumienia Koryntianom, że glossolalia bez miłości jest wyłącznie pustym dźwiękiem towarzyszącym pseudo-ekstazie. To porównanie miało dla świeżo nawróconych z pogaństwa Koryntian ogromny sens i moc.

„Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.”
(w. 2)

Po darze języków Paweł wymienia kolejne charyzmaty. Jako pierwszy pojawia się dar prorokowaniapropheteia. Polegał on na wygłaszaniu pouczeń w imieniu Boga na zgromadzeniu wiernych. Posługujący tym darem nierzadko potrafili też przepowiadać przyszłość (por. Dz 11, 27n; 19, 6; 21, 20n). Dar ten, jak i pozostałe trzy inne wymienione w tym wersecie, autor przywołuje po raz drugi (por. 1 Kor 12, 8-10). Przypomnijmy, że dar określany jako znajomość tajemnic (eidenai ta mysteria) polega na nadprzyrodzonej znajomości Bożych tajemnic dotyczących królestwa Bożego na ziemi (por. 1 Kor 14, 2; Mt 13, 11; Ef 3, 9n), a dar wiedzy (gnosis) – na zdolności trafnego ujmowania intelektem prawd wiary. Ostatni z wymienionych tu darów (pistis) to – innymi słowy – wiara czyniąca cuda i zdolna przenosić góry (por. Mt 17, 20). Paweł użył tego wyrażenia, gdyż prawdopodobnie było ono popularnym powiedzeniem używanym na określenie rzeczy niemożliwych do wykonania. Sposób argumentacji autora listu wskazuje na to, że charyzmaty mają sens tylko wtedy, gdy dokonywane są z miłości i dla miłości, a chrześcijaństwo jest przekazem miłości, która może być efektywnie głoszona tylko przez tych, którzy okazują ją innym.

„I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją…”
(w. 3a)

Słowo psomidzein oznaczało pierwotnie: ‛karmić kogoś podawanymi do ust kęsami’, a w Septuagincie udzielanie darów dobroczynnych wielkiej rzeszy ludzi (Pwt 8, 3. 16; Rz 12, 20). Z czasem termin ten przyjęto w chrześcijaństwie na określenie dzieł miłosierdzia – karmienia ubogich. Dzieło to normalnie jest związane z miłością, ale w tym fragmencie Paweł przeciwstawia je miłości. Sprzeczność ta okaże się zrozumiała, gdy weźmiemy pod uwagę to, że niektóre dzieła w gminie dokonywane były pod wpływem charyzmatów. Zresztą Dzieje Apostolskie informują nas o podobnym czynie społecznym, lecz dokonanym bez miłości. Paweł chce przez to powiedzieć, że karmienie głodnych winno być dokonywane z miłości.

„…a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał”
(w. 3b)

Autor zastosował tu dosyć ciekawe i drastyczne porównanie. Skąd wziął się obraz samospalenia jako wyrazu wielkiej, ale przede wszystkim fałszywej gorliwości? Źródeł tego skojarzenia należy zapewne szukać we wpływach obcych cywilizacji. W Indiach znane były przypadki zamierzonego dążenia do śmierci jako uwolnienia się duszy od ciała. Paweł mówi tu zapewne o heroicznym czynie ratowania kogoś z płomieni z narażeniem życia. Cały trzeci werset jest wyrażeniem myśli, że filantropia niekoniecznie musi być znakiem prawdziwej miłości.

„Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą  nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.”
(w. 4-7)

Wersety 4-7 stanowią drugą część Hymnu o miłości, w której omawiane są cechy agape. Jest to najbardziej poetycki fragment utworu, w którym twórca dokonuje personifikacji miłości, nadając jej cechy żywej i działającej osoby – prawdopodobnie Chrystusa. Autor na pierwszym miejscu wymienia: cierpliwość i łaskawość, następnie pisze, że miłość „nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie narusza dobrych obyczajów, nie unosi się gniewem, nie pamięta urazy, nie cieszy się z niesprawiedliwości, współweseli się z prawdy” i „wszystko znosi w milczeniu”. Paweł wskazuje najpierw dwie pozytywne cechy miłości w sposób bezpośredni, a potem charakteryzuje ją przez osiem zaprzeczonych personifikacji, aż w końcu dochodzi do wymienienia pięciu pozytywnych sposobów, w jakich się agape przejawia.

„Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.” (w. 8)

Trzecia, ostatnia część hymnu, mówi o nieprzemijalności miłości. Paweł rozpoczyna wypowiedź od kluczowego dla całego tekstu słowa agape –po nakreśleniu przymiotów miłości w życiu na ziemi przechodzi do perspektywy metafizycznej. Słowa: „miłość nigdy nie ustaje…” wskazują na jej wiecznotrwałość. Słowo piptei ma sens: ‛upada’, tak więc nasz fragment można by przetłumaczyć: „miłość nigdy nie upada”.

Dalej Paweł wraca do porównania miłości z poszczególnymi charyzmatami. Wymienia dary: języków, proroctwa i wiedzy, zaznaczając, że wszystkie one kiedyś ustaną i staną się bezużyteczne. W tekście trzy razy pojawia się słowo eite, co nadaje rytmiczności i jednocześnie jest wyrazem pomniejszenia wartości wymienianych darów, np. „proroctwa, jeśli jakieś są…”. Paweł nie podważa wartości tych darów, ale umieszcza je niejako na drugim planie.

„Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem wyzbyłem się tego, co dziecięce.”
(ww. 9-11)

Tutaj autor opuszcza dar języków, wykazując w ten sposób, że w przyszłej egzystencji żadna forma mowy ekstatycznej nie będzie już potrzebna, a proroctwo i wiedza tu, na ziemi, mają tylko wartość względną i są tylko częściowymi. Mówiąc o dojściu do życia wiecznego, Paweł używa stwierdzenia wskazującego na to, że ono ma przyjść do nas: hotan de elthe to teleion. Ostatnie słowo tegoż stwierdzenia (teleion) ma zabarwienie metaforyczne i oznacza człowieka dorosłego w przeciwieństwie do dziecka. Dokładna analiza wyrazu dokonuje się w zestawieniu kategorii świata obecnego i życia w przyszłości oraz świata pojęć młodej i rozwiniętej umysłowości człowieka. Porównanie zastosowane przez św. Pawła ma charakter bardzo osobisty, co stwarza szczególną więź między nim a adresatami listu. Egzegeci zwracają uwagę na użyty tu czasownik: logidzomai, który tłumaczą jako: ‛obliczałem’ (Allo) i ‛zastanawiałem się’ (Sickenberger, Leitzmann). B. Jankowski opowiada się za: ‛oceniałem’, co – według niego – wiązało się dla Greka z umysłowym ujęciem liczby, ceny, wartości.

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.”
(w. 12)

Porównanie poznania człowieka do obrazu ukazującego się w zwierciadle jest ściśle związane z kontekstem i nawiązuje do poprzedniego zdania. Aby dokładniej zrozumieć to porównanie, trzeba nam wiedzieć, że ówczesne lustra korynckie, choć słynęły w ówczesnym świecie, to jednak dawały bardzo niedokładny i zniekształcony obraz odbitych przedmiotów. W wierszu spotykamy dość często używany w Biblii hebraizm: „twarzą w  twarz” (prosopon pros prosopon) oznaczający ‛dokładne poznanie’ (por. Rdz 32, 30).

„Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość.”
(w. 13)

Słowo nyni z ostatniego wersetu spowodowało podzielenie egzegetów na dwa obozy. Pierwsi tłumaczą je jako okolicznik czasu: ‛teraz’, ‛obecnie’, akcentując życie doczesne. Pozostali pojmują tę partykułę w sensie logicznym: ‛wobec tego’, ‛więc’, ‛a zatem’, ‛tymczasem’. B. Jankowski opowiada się za pierwszym znaczeniem, natomiast E. Dąbrowski za drugim. Po tym wyrażeniu Paweł wymienia wiarę, nadzieję i miłość, kładąc akcent na ich jedność (menei zostało użyte w formie liczby pojedynczej). Miłość przewyższa wszystkie dary. Przyjdzie taki czas, że człowiek przestanie żyć nadzieją, bo osiągnie to, czego się spodziewał; przestanie też żyć wiarą, gdyż Boga będzie oglądał bezpośrednio. Zostanie tylko miłość.
Istnieje pogląd, że miłość jest najwyższym charyzmatem, i – jeśli się ją posiądzie – to nie trzeba już wtedy mieć innych charyzmatów (wyrazicielami takiej myśli są, np. W. Granat, H. Langkammer, A. Paciorek, J. Pytel, R. Rogowski, B. Snela J. Stępień, i L. J. Suenens). W tekstach Pawłowych nie ma takiego utożsamienia pojęć. Chodzi o to, że charyzmaty są darami rozdzielanymi i jedni otrzymują takie charyzmaty, a drudzy inne, nie ma więc takiego, który musieliby posiadać wszyscy. W przypadku miłości sprawa przedstawia się całkiem odwrotnie – bez niej żaden charyzmat nie ma wartości i muszą ją posiadać wszyscy chrześcijanie. W ostatnim wersecie rozdziału Paweł wcale nie mówi o tym, jaki jest największy charyzmat, ale wskazuje na miłość jako na doskonalszą drogę. Można stąd wyciągnąć wniosek odnośnie charyzmatów – lepszymi są te, które jednoczą i budują Ciało Chrystusowe.


O. Wiktor Tokarski OFM -  "Charyzmaty"


(Z tekstu usunęliśmy przypisy, aby był bardziej czytelny. Pełną wersję wraz z przypisami można znaleźć w książce o. Wiktora - link powyżej).