Terminy Spotkań:

 

CZERWIEC 2019

 

 

06.06.2019

ADORACJA

Po Mszy Św. o godz. 18:00

CZWARTEK

 

 

09.06.2019

 

MSZA ŚW. ZA WSPÓLNOTY

ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM

NIEDZIELA, GODZ. 8:30

 

 

12.06.2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

ŚWIETLICA, GODZ. 19:00

ŚRODA

 

 

20.06.2019

BOŻE CIAŁO

CZWARTEK

 

 

27.06.2019

 

MSZA ŚWIĘTA

CZWARTEK,GODZ.19:00


 

 

 

 

 

Dzisiaj jest: 20 Czerwiec 2019    |    Imieniny obchodzą: Bogna, Florentyna, Rafał


Licznik odwiedzin:

dzisiaj:143
wczoraj:203
w tym tygodniu801
w tym miesiącu:5301
razem:292738


Miejsce charyzmatów w nauczaniu Jana Pawła II

Miejsce charyzmatów w nauczaniu Jana Pawła II

 

Przedstawienia zagadnienia charyzmatów wymaga też sięgnięcia do nauczania papieża Jana Pawła II. Problem tych darów Ducha Świętego pojawia się szczególnie w aspekcie omawiania zadań świeckich w Kościele. Ojciec święty swój wykład opiera na tekstach św. Pawła, a także odwołuje się często do nauki Soboru Watykańskiego II
Wyraźne odwołanie się do pierwszego ze źródeł nastąpiło w katechezie zatytułowanej Działanie Ducha Świętego w nauczaniu świętego Pawła (I). Jan Paweł II nawiązuje do tekstów I Listu do Koryntian traktujących o charyzmatach. Uważa on, że Apostoł traktuje je jako podstawę pneumatologii. Nauka ta wskazuje na bogactwo różnorodnych charyzmatów, a zarazem na jedność wspólnoty, której są udzielane. Papież pisze: „Apostoł przypisuje Duchowi Świętemu dary łaski (charyzmaty); Synowi – jako Panu Kościoła – posługi (ministeria); Bogu Ojcu, który jest sprawcą wszystkiego we wszystkich – działania” i podkreśla też fakt bezinteresowności udzielania charyzmatów i innych darów Boskich człowiekowi i Kościołowi.Jan Paweł II opierając się na tekstach św. Pawła, potwierdza całkowitą suwerenność Ducha Świętego w udzielaniu charyzmatów, który – jak pisze: „…wybiera i obdarza poszczególnymi darami, kogo chce…”. Na innym miejscu papież dodaje, że jest On wolny w szafowaniu charyzmatami, a Jego działanie w tym względzie nie podlega żadnej regule, schematowi czy porządkowi ustalonemu raz na zawsze.
Ojciec święty dzieli charyzmaty na nadzwyczajne (dar uzdrawiania, dar proroctwa i dar języków) i na prostsze, udzielane dla wypełnienia zwyczajnych zadań we wspólnocie (por. 1 Kor 12, 7-10).

Dużo miejsca w nauczaniu Jana Pawła II zajmuje problem roli charyzmatów w Kościele. W posynodalnej adhortacji apostolskiej „Christifideles laici…” czytamy: „Duch Święty, który powierza Kościołowi – Komunii różne posługi, równocześnie ubogaca go w szczególne dary i zdolności, które nazywamy charyzmatami” (24). Papież podkreśla, że dary te mogą przybierać różnorodne formy, co odpowiada całkowitej wolności Ducha Świętego w ich udzielaniu, i zauważa, że w dzisiejszych czasach można oglądać „rozkwit różnych charyzmatów wśród świeckich mężczyzn i kobiet” a wszystkie te dary potrzebne są w Kościele i tworzą z niego nierozerwalną całość.
Jan Paweł II, cytując w jednej z katechez tekst Apostoła świadczący o różnorodności darów, zauważa, że ich lista nie jest zamknięta, a „…Paweł wymienia dary szczególnie istotne dla ówczesnego Kościoła, które były obecne także w kolejnych epokach, ale ani na początku, ani też w późniejszych czasach nie wyczerpywały gamy coraz to nowych charyzmatów, udzielanych odpowiednio do nowych potrzeb przez Ducha Świętego”. Papież przypomina, że Apostoł narodów na pierwszym miejscu stawia charyzmaty służące „zbudowaniu”, czyli apostolatowi.
Biskup Rzymu podjął też problem konieczności przyjmowania charyzmatów, i to przyjmowania ich z wdzięcznością wobec Dawcy. Pojawia się tu ściśle eklezjalny wymiar charyzmatów. Według papieża, mają one być przyjmowane nie tylko przez tych, którzy je otrzymują, ale także przez wszystkich członków Kościoła, a przyjęcie ich zapewnia Kościołowi żywotność.W adhortacji apostolskiej „Pastores dabo vobis…” Jan Paweł II pisze: „Świadomość istnienia tej komunii [Kościoła] rodzi potrzebę budowania i umacniania współodpowiedzialności za powszechną i jedyną misję zbawienia, czego wyrazem jest chętne i życzliwe ukazywanie wartości wszystkich charyzmatów i funkcji, które wierzący otrzymują od Ducha dla zbudowania Kościoła” (74). W tekście tym podkreślona została ważność wszystkich bez wyjątku charyzmatów, jakie rozdziela Duch Święty, dary te przyczyniają się bowiem do budowania komunii we wspólnocie wierzących.W katechezie pt. Kościół jako wspólnota bogata w charyzmaty opierając się na nauce nauki Soboru Watykańskiego II zawartej w 12 numerze konstytucji „Lumen gentium…”, pisze: „…rozwój wspólnoty kościelnej nie zależy jedynie od ustanowienia posług i sakramentów, lecz sprzyjają mu również nieprzewidziane i wolne dary Ducha Świętego…”.W tejże samej katechezie Jan Paweł II dodaje, że charyzmaty nie służą tylko dobru otrzymującego je, ale są „przede wszystkim dla dobra Kościoła”. Dzięki temu wzrasta duchowe bogactwo Ciała Chrystusa, a ta duchowa wspólnota żyje tym, co wnoszą wszyscy. Różnorodność darów pomaga też w uporządkowaniu całego życia Ciała Chrystusowego. Każdy wypełnia w nim własne zadanie zlecone mu przez Chrystusa zgodnie z otrzymanym charyzmatem, a przedmiotem szczególnej troski powinna się stać wartość jedności wewnątrz Kościoła. Papież przypomina za św. Pawłem, że nikt nie powinien domagać się wszystkich charyzmatów ani zazdrościć ich innym.Ojciec święty uważa, że w dawniejszej teologii charyzmaty uznawane były za dary nadzwyczajne, charakterystyczne dla początków Kościoła, ale tak naprawdę to należą one do jego zwyczajnego życia i wcale nie muszą być niezwykłe czy też cudowne. Papież stwierdza: „Trzeba również pamiętać, że pierwszorzędnym lub zasadniczym przeznaczeniem wielu charyzmatów nie jest osobiste uświęcenie tego, kto je otrzymuje, lecz służenie innym oraz dobru Kościoła”. Jan Paweł II nie odmawia charyzmatom mocy uświęcenia tego, kto nimi posługuje, ale podkreśla, że ich głównym celem jest służenie dobru innych, gdyż w perspektywie wspólnotowej świadczenie dobra innym jest świadczeniem dobra samemu sobie.
Ważnym problemem związanym z istnieniem charyzmatów w Kościele jest ich stosunek do posług hierarchicznych i urzędów. Także i ta sprawa nie pozostaje bez echa w wypowiedziach Jana Pawła II. W katechezie pt. Duch Święty źródłem darów i charyzmatów w Kościele papież, wychodząc z nauki konstytucji „Lumen gentium…”, pisze, że różnorodność darów łaski, form posługiwania i działań jest oparciem dla urzędów w Kościele, a także wzrostu w wierze, miłości i braterskiej wspólnocie jedności.
W ostatniej części tej katechezy Ojciec święty pisze: „Nie należy przeciwstawiać charyzmatów posługom hierarchicznym, i ogólnie »urzędom«, także one bowiem zostały ustanowione po to, by służyły jedności, dobremu funkcjonowaniu i pięknu Kościoła. Cały porządek hierarchiczny i struktura posług Kościoła też podlegają działaniu charyzmatów”. Papież przypomina także o istnieniu darów związanych z konkretnymi urzędami w Kościele, a więc: charyzmatu Piotrowego, charyzmatów biskupów, prezbiterów i diakonów, i o tym, że każdy wezwany do kościelnego urzędu, do posługi, otrzymuje charyzmat. W liście apostolskim „Tertio millenio adveniente…” czytamy, że wśród darów góruje łaska Apostołów, których powadze poddani są charyzmatycy.
Cytowaną już katechezę o Kościele jako wspólnocie charyzmatów Ojciec święty kończy słowami: „…nie ma sprzeczności między charyzmatem a instytucją, ponieważ jeden Duch ożywia Kościół różnymi charyzmatami. Dary duchowe służą również wypełnieniu posług. Udziela ich Duch Święty, by pomóc w szerzeniu królestwa Bożego. W tym sensie można powiedzieć, że Kościół jest wspólnotą bogatą w charyzmaty”.
Z miejscem charyzmatów w strukturze Kościoła związana jest kwestia potrzeby ich rozeznawania. Papież przypomina, za dokumentami Soboru, że sąd o autentyczności charyzmatu wydają przełożeni w Kościele, ale nie mogą oni „gasić Ducha”. Ze strony obdarowanych charyzmatami wymaga się posłuszeństwa wobec tychże pasterzy. Temat rozeznawania charyzmatów, szczególnie odnoszących się do życia konsekrowanego, został podjęty w adhortacji „Vita consecrata…”. Papież pisze tam, że zadanie to spoczywa w szczególny sposób na biskupach, gdyż to oni winni się troszczyć i przyjmować charyzmaty instytutów życia konsekrowanego przynoszących korzyści całemu Kościołowi. Jan Paweł II podkreśla także potrzebę otwarcia się osób konsekrowanych tak, by mogły one wielkodusznie służyć własnym charyzmatem „działając w pełnej komunii z biskupem na polu ewangelizacji i katechezy oraz życia parafialnego” (49). Papież zwraca tu też uwagę na komunię Ludu Bożego, jaką tworzą struktura charyzmatyczna, jak i hierarchiczna.
Sprawa rozeznawania charyzmatów znalazła też swoje miejsce w środowych katechezach papieskich. Ojciec święty przypomina w nich, że wszystkie charyzmaty, a zwłaszcza te nadzwyczajne, wymagają rozeznania, którego Duch Święty  udziela władzy w Kościele. Do jej kompetencji należy ocena wartości i autentyczności darów. Papież podaje też kryteria, według których można ocenić, czy dany charyzmat jest prawdziwy, czy też nie. Są to: zgodność z wiarą Kościoła w Jezusa Chrystusa (por. 1 Kor 12, 3); obecność owoców Ducha (por. Ga 5, 22), a zwłaszcza miłości; harmonijna więź z władzą Kościoła akceptacja jej zarządzeń oraz służba budowaniu Kościoła.
Także w katechezie o charyzmatach świeckich papież pisze, że rozeznawanie ich należy do pasterzy Kościoła. O ile Duchowi Świętemu nie można przypisać sposobów czy warunków udzielania darów, to jednak duszpasterze mają obowiązek rozeznawać i informować wiernych o autentyczności charyzmatów i wiarygodności tych, którzy twierdzą, że je posiadają. Żaden z darów nie zwalnia też od posłuszeństwa hierarchii Kościoła – przypomina za adhortacją apostolską „Christifideles laici…” Jan Paweł II – i dodaje, że należy je przyjmować z wdzięcznością w duchu prawa i obowiązku ich używania.
Wreszcie posynodalna adhortacja apostolska „Vita consecrata…” akcentuje potrzebę wierności charyzmatowi założycielskiemu danego instytutu życia konsekrowanego. Papież przez charyzmat rozumie tu dar Ducha Świętego dany poprzez założyciela instytutu wszystkim jego członkom. W tym ujęciu jest to też specyficzna cecha danej wspólnoty realizującej rady ewangeliczne. Następca św. Piotra zwraca też uwagę, że u źródeł każdego charyzmatu kryje się potrójne dążenie: „ku Ojcu”, „do Syna” i „do Ducha Świętego”
· Owo „dążenie ku Ojcu” objawia się w synowskim poszukiwaniu woli Bożej, w nieustannym nawracaniu się oraz posłuszeństwie, które jest źródłem prawdziwej wolności. W tym wymiarze charyzmat przynagla osobę konsekrowaną, a my dodajmy, że i każdego obdarowanego jakimkolwiek charyzmatem – do całkowitego oddania się Bogu.
· „Dążenie do Syna” polega na rozwijaniu komunii z Nim i uczenia się od Niego ofiarnej służby Bogu i ludziom. Takie zjednoczenie z Chrystusem pozwala na podjęcie się misji rozszerzania Królestwa Chrystusa, a także pracowania i cierpienia wraz z Nim.
· „Dążenie do Ducha” skłania człowieka do całkowitego oddania się Jemu i pozwolenia na kierowanie całym swoim życiem. Ukierunkowanie charyzmatu na Trzecią Osobę Trójcy Świętej pomaga także żyć w postawie służby, która winna cechować każdego chrześcijanina.


O. Wiktor Tokarski OFM - "Charyzmaty"


(Z tekstu usunęliśmyprzypisy, aby był bardziej czytelny. Pełną wersję wraz z przypisami możnaznaleźć w książce o. Wiktora - link powyżej).

Charyzmaty - charyzmat proroctwa

„Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym, żebyście prorokowali”
(1 Kor 14, 5)

W Starym Testamencie wielokrotnie spotykamy się z terminem ‛prorok’ na określenie ludzi wybranych przez Boga i przeznaczonych do głoszenia Jego woli względem narodu wybranego. My jednak ograniczymy się jedynie do Nowego Testamentu, a zwłaszcza do Pawłowego pojęcia tej funkcji. W Kościele od samego początku istnieją prorocy. Zarówno Łukasz, jak i  Paweł uważają ich za ważnych członków wspólnoty chrześcijańskiej. W Dz 13, 1-2 prorokami i nauczycielami nazwano pięciu mężów, którzy prawdopodobnie stali na czele wspólnot antiocheńskich. Łukasz wymienia także dwóch innych: Judę i Sylasa (Dz 15, 32), określając ich jako przodujących wśród braci (Dz 15, 22).
W Pawłowej hierarchii ważności charyzmatów i charyzmatyków prorok zajmuje drugą pozycję, zaraz po apostołach (1 Kor 12, 28), a razem z apostołami prorocy stanowią fundament Kościoła (Ef 2, 20). W Ef 4, 11 prorocy także zajmują drugą pozycję, po apostołach, a przed ewangelistami, pasterzami i nauczycielami.
J. Stępień uważa, że istnieją różne stopnie proroctwa. Według niego, niektórzy dar ten posiadali w stopniu przeciętnym (por. 1 Kor 12, 10; 1 Kor 14), inni natomiast – wybitni prorocy – posiadali oprócz tego dar mądrości słowa, umiejętność poznawania, zdolność zgłębiania tajemnic i posiadania wszelkiej wiedzy (1 Kor 13, 2). Ci właśnie – zdaniem wspomnianego autora – to prorocy zajmujący w gminach drugą pozycję – po apostołach

Rzeczywiście, w Kościele istnieją prorocy, a pomimo to Paweł wzywa każdego chrześcijanina, by dzielił się swoim natchnieniem prorockim, wnosząc tym samym swój wkład we wspólną modlitwę. W 1 Kor 14, 5 czytamy: „Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym, żebyście prorokowali”, a w 1 Kor 14, 31: „Możecie bowiem w ten sposób prorokować wszyscy, jeden po drugim, aby wszyscy byli pouczeni i podniesieni na duchu”. Słowa te nie świadczą o tym, że każdy musi posługiwać się tym darem, ale są tylko zachętą i próbą zaprowadzenia porządku na spotkaniach.
Św. Łukasz podkreśla, że głównym zadaniem proroków jest przepowiadanie przyszłości, Paweł jednak nie podziela tego zdania; ich główne role upatruje w „podnoszeniu na duchu” (paraklesis), a także mówieniu „ku zbudowaniu, ku pociesze” tak aby „wszyscy byli pocieszeni” (por. 1 Kor 14, 3.31).
H. Bogacki uważa, że charyzmat proroctwa polega na publicznym głoszeniu Słowa Bożego, wyjaśnianiu wspólnocie aktualnej rzeczywistości i przypominaniu obietnic Bożych. Prorocy posiadali też, według niego, umiejętność dostrzegania i wyjaśniania osobistych problemów, dotykania „tajników serc” (1 Kor 14, 22) oraz wskazywania wspólnocie właściwej drogi. Pełnili oni funkcję duszpasterzy we wspólnocie i – jak dodają Dokumenty z Malines – mieli budować Kościół.
Trudno w Pawłowym nauczaniu jednoznacznie odróżnić proroctwo od daru głoszenia słowa i nauczania. Staje się to trochę bardziej jasne, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że Apostoł zaliczał proroctwo do pneumatika, tak więc zasadniczą różnicą między proroctwem a głoszeniem słowa czy nauczeniem jest element natchnienia. Prorok może wykonywać swoją funkcję tylko wtedy, gdy ma natchnienie, natomiast głosiciel słowa i nauczyciel mają dary stałe, które mogą wykorzystywać wedle woli.
Każde proroctwo winno było być poddane próbom i wspólnotowemu rozeznaniu (por. 1 Kor 12, 10; 14, 29; 1 Tes 5, 21; zob. także: 1 J 4, 1), którego mogły dokonać osoby napełnione Duchem Świętym. One to miały rozpoznać, czy dana osoba przemawiająca profetycznie rzeczywiście przemawiała pod natchnieniem. Dla Pawła wskaźnikiem, czy przemawiający prorok kierowany był Duchem Świętym, czy też złym duchem, był sposób, w jaki wypowiadał się on o Jezusie Chrystusie. O praktyce wspólnotowego osądzania prawdomówności proroka świadczy Didache. Z tego dzieła dowiadujemy się, że oceny takiej dokonywano na podstawie obserwacji postępowania proroka. Gdy okazało się już pewnym, że prorok nie jest uzurpatorem, wspólnota traciła wtedy prawo do osądzania dalszego działania profetycznego tegoż.
O obecności proroctwa w Kościele świadczą także: św. Justyn w Dialogu z Żydem Tryfonem i św. Ireneusz w Adversus haereses. Od III w. zauważamy zanik daru proroctwa, do czego przyczynił się zapewne ruch montanistów, nie można jednak powiedzieć, że dar ten całkowicie zaniknął w Kościele. G. T. Montague twierdzi, że: „…proroctwo takie, jakie było znane w Koryncie, nie było już uznane za właściwe w sanktuarium. [
] Ale nie przestało istnieć całkowicie. Poszło natomiast na areny wraz z męczennikami, na pustynię z ojcami pustyni, do zakonów z Benedyktem Congar, Wierzę, t. 1, dz. cyt., s. 111n., na ulice z Franciszkiem, do klasztorów z Teresą z Avilli i Janem od Krzyża, do pogan z Franciszkiem Ksawerym. Gorące pragnienie dzielenia się doświadczeniem Pana, jakie odczuwali Koryntianie, zaczęło się wyrażać w samorzutnie zawiązujących się prywatnych grupach, w zgromadzeniach zakonnych i bractwach, które w końcu zostawały albo potępione, albo zatwierdzone przez Kościół. Nie mając tytułu proroka, charyzmatycy, tacy jak Joanna d’ Arc i Katarzyna ze Sieny, wywierali głęboki wpływ na życie publiczne polis i Kościoła.”
W obecnych czasach istnieje sceptycyzm wobec daru proroctwa, który jest spowodowany opinią, że charyzmat ten musi być niezwykłym, wręcz cudownym darem Ducha Świętego, polegającym na zdolności przepowiadania przyszłości lub ujawniania rzeczy ukrytych. Z darem tym możemy się spotkać podczas spotkań grup Odnowy Charyzmatycznej. W tym środowisku proroctwo jest uważane za orędzie Pana zawierające to, co grupa ma usłyszeć z woli Boga. Proroctwa takie, zgodnie z zaleceniami św. Pawła, są poddawane rozeznawaniu w grupie.

Proroctwo może przybrać różne formy. Może to być: wyrocznia (gdy prorokujący wyraźnie zaznaczy, że słowa pochodzą od Boga, np. „to mówi Pan”), prorocze pieśni, słowa zachęty, natchnienia, modlitwa (publiczne wielbienie Boga), objawienia (dotyczące przyszłości), proroctwo osobiste (skierowane do prorokującego), wizje, proroctwa w językach (konieczny jest wówczas tłumacz) czy wreszcie fragment Pisma świętego, który uporczywie przypomina się mówiącemu.

Y. M.-J. Congar pisze, że prorokiem jest ten, kto otwiera Kościołowi nowe drogi i kto umie czytać znaki czasu, „…kto podejmuje działanie lub tworzy obiecujące instytucje, przerastające dotychczasowe pojmowanie spraw i dawne struktury.”

O. Wiktor Tokarski OFM - "Charyzmaty"


(Z tekstu usunęliśmy przypisy, aby był bardziej czytelny. Pełną wersję wraz z przypisami możnaznaleźć w książce o. Wiktora - link powyżej).