Terminy Spotkań:

 

CZERWIEC 2019

 

 

06.06.2019

ADORACJA

Po Mszy Św. o godz. 18:00

CZWARTEK

 

 

09.06.2019

 

MSZA ŚW. ZA WSPÓLNOTY

ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM

NIEDZIELA, GODZ. 8:30

 

 

12.06.2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

ŚWIETLICA, GODZ. 19:00

ŚRODA

 

 

20.06.2019

BOŻE CIAŁO

CZWARTEK

 

 

27.06.2019

 

MSZA ŚWIĘTA

CZWARTEK,GODZ.19:00


 

 

 

 

 

Dzisiaj jest: 21 Czerwiec 2019    |    Imieniny obchodzą: Alicja, Marta, Alojz


Licznik odwiedzin:

dzisiaj:19
wczoraj:225
w tym tygodniu902
w tym miesiącu:5402
razem:292839


Trwać przed Bogiem PDF Drukuj Email
Wpisany przez kryska   
niedziela, 16 października 2016 11:25
Trwać przed Bogiem
 
Znalezione obrazy dla zapytania trwac pred bogiem
 
Po co to wszystko? Po co modlić się wytrwale i nie ustawać? Czemu ma służyć nasza obecność przed Bogiem? Te i podobne pytania pojawiają się, gdy ktoś doświadcza niewysłuchanych próśb czy zawiedzionych nadziei, a jego cierpliwości jest doświadczana ponad miarę. Wtedy warto spojrzeć na biblijnego Mojżesza, który trwał ufnie przed Panem z wzniesionymi do góry rękami, by wyprosić zwycięstwo nad nieprzyjacielskim oddziałem Amalekitów. Kiedy ręce Mojżesza opadały, wtedy przewagę zyskiwali Amalekici.
 
Modlitwa to nie tylko wypowiedzenie słów, ale przede wszystkim trwanie przy Bogu, nawet wtedy, kiedy wydaje się to beznadziejne. Przeżywając październik winniśmy uświadomić sobie, iż taką cierpliwą, wytrwałą modlitwą jest różaniec. Często w autobusie, w kolejce, czy na łóżku szpitalnym ktoś przesuwa paciorki różańca. Wielu młodych nosi pierścionki z dziesięcioma wypukłościami i używa ich do odmawiania modlitwy różańcowej.
 
Z jednej strony uderza nas prostota różańca, który dostępna jest dla każdego człowieka. Z drugiej zaś – zachwyca głębia ewangelicznego przesłania, które w sobie niesie. Francuski pisarz i poeta Charles Péguy wyznał na temat różańca: „Przez osiemnaście miesięcy nie byłem w stanie mówić Ojcze nasz… nie potrafiłem zaakceptować Jego woli! Modliłem się więc do Maryi. Modlitwy do Maryi są modlitwami ostateczności. Nie ma żadnej takiej modlitwy w całej liturgii, której najnędzniejszy z grzeszników nie mógłby wypowiedzieć w całej prawdzie. W całym mechanizmie zbawienia Zdrowaś Maryjo to ostatni ratunek, którego nie można zatracić. Modlitwa ta odmawiana sercem wzbudza pragnienie, by śpiewać, nie tylko głosem, ale całym życiem, miłość do Dziewicy Maryi”. Każde z tego typu świadectw pokazuje, jak Bóg rzeźbi w sercu człowieka niewidzialne kształty, jak pomaga dojrzewać i nabierać odwagi w podejmowaniu życiowych decyzji.
 
To wytrwałość w modlitwie ukazuje, do jakiego stopnia człowiekowi na danym darze zależy. Jeżeli komuś nie zależy, to nie będzie prosił, powie raz i skończy. Jeżeli komuś nie zależy na spotkaniu, zapuka do drzwi i odejdzie; ale jeżeli mu na tym spotkaniu zależy, to będzie stał pod drzwiami i pukał dotąd, dopóki drzwi się nie otworzą. A więc wytrwałość w modlitwie jest sprawdzianem wiary człowieka, jego zaufania Bogu. Ta wytrwałość z kolei powoduje wzrost w wierze, zbliża do Boga. Proszący nawiązuje bowiem ścisłą więź z tym, który może udzielić oczekiwanego daru.
 
Nie wszyscy jednak – nawet wśród katolików – wierzą w moc i skuteczność modlitwy. Powód? W naszej epoce człowiek bywa często rozczarowany brakiem natychmiastowych efektów. Jeszcze inni twierdzą, że wszystko, co nas spotyka, jest już zapisane w gwiazdach; nie unikniemy przecież swojego przeznaczenia; po co więc wytrwale modlić się i nie ustawać? To ważne pytanie. Być może, szukając odpowiedzi na nie, odnajdziemy na nowo sens słów, mechanicznie powtarzanych dotąd rano i wieczorem.
 
Pamiętajmy, by modlić się. Pomimo piętrzących się trudności, które są podobne do wojsk silnego przeciwnika. Pomimo przeszkód na drodze rozwoju duchowego w postaci osób bezwzględnych, przebiegłych i pozbawionych wrażliwości na los bliźnich, jak ewangeliczny sędzia. Pełni wytrwałości, pokory i wiary prośmy Boga: Panie, naucz mnie modlić się nieustannie i nie tracić nawet najmniejszej chwili.
 
ks. Leszek Smoliński
Poprawiony: niedziela, 16 października 2016 11:30