Home

Terminy Spotkań:

 

LISTOPAD 2019 r

 

07-11-2019

MSZA ŚWIĘTA

czwartek, godz.18:00

po Mszy Św.

modlitwa wstawiennicza

 

14-11-2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

czwartek, godz.19:00

 

21-11-2019

ADORACJA,czwartek

po Mszy Św.o godz.18:00

 

28-11-2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

czwartek, godz. 19:00

 

 

 

 

 

 


Licznik odwiedzin:



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Spowiedz w Biblii PDF Drukuj Email
Wpisany przez kryska   
wtorek, 17 marca 2015 18:04

Spowiedź w Biblii

Człowiek, który czuje swą grzeszność, wiedząc, że nie jest w porządku w stosunku do Boga, chce wyrzucić z siebie swój grzech. Jedną z form tego duchowego pragnienia jest wyznawanie grzechów przed kimś, kto w jakimś stopniu ma udział w autorytecie Boga. Naprzeciw temu głębokiemu pragnieniu ludzkiemu wyszedł Chrystus, który jako pierwszy owoc swej męki i zmartwychwstania przyniósł uczniom dar rozgrzeszania.

Ewangelia według św. Mateusza, opisując działalność Jana Chrzciciela, zaznacza, że przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy (Mt 3, 6). Człowiek, który czuje swą grzeszność, wiedząc, że nie jest w porządku w stosunku do Boga, chce wyrzucić z siebie swój grzech. Jedną z form tego duchowego pragnienia jest wyznawanie grzechów przed kimś, kto w jakimś stopniu ma udział w autorytecie Boga. W przypadku braku takiej osoby rolę powiernika cudzych grzechów może przyjąć każdy człowiek obdarzony zaufaniem, choć poza pewną psychiczną ulgą takie wyznanie nic nie przyniesie, przede wszystkim nie naprawi zerwanej przyjaźni z Bogiem.

Człowiek jednak zawsze szuka jakiegoś wyzwolenia się z jarzma grzechu i dlatego podejmuje różne wysiłki, choćby miały one jedynie symboliczne znaczenie. Taką wymowę miał chrzest Jana – był znakiem dobrej woli, dążącej do uwolnienia się od grzechu, sam z siebie jednak tego grzechu nie gładził. Oczywiście autentyczne odwrócenie się od grzechu (towarzyszące temu znakowi, a posiadające znamiona żalu doskonałego) mogło prowadzić do prawdziwego oczyszczenia. Czy jednak łatwo było zdobyć się na tak intensywną miłość Boga i tak radykalne zerwanie z grzechem, jakie są wymagane do żalu doskonałego?

Naprzeciw temu głębokiemu pragnieniu ludzkiemu wyszedł Chrystus, który jako pierwszy owoc swej męki i zmartwychwstania przyniósł uczniom dar rozgrzeszania: Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 19-23).

Odpuszczać grzechy może jedynie Bóg (por. Mk 2, 7; Łk 5, 21). On też może udzielić ludziom swojej władzy, co dokonało się w Wieczerniku w dniu Zmartwychwstania (wieczorem), w tym samym czasie, w którym w świątyni jerozolimskiej (odległej od Wieczernika o kilkaset metrów) ofiarowywano Bogu pierwszy plon roku w postaci dojrzałych kłosów jęczmienia.

Realizacja władzy przekazanej apostołom podlegała w historii różnym przemianom, aż ustalona została w formie sakramentalnej spowiedzi. Wymaga ona wyznania grzechów, aby mogły być one osądzone przez tego, kto je w imieniu Boga odpuszcza. Wyznanie to jest zaspokojeniem pragnienia, o którym wspomnieliśmy wyżej. Po nim następuje dar rozgrzeszenia, dzięki któremu życzenie Zmartwychwstałego, wypowiedziane słowami: Pokój wam!, staje się udziałem człowieka. Odpuszczenie grzechów rodzi prawdziwy pokój.

Żeby jednak wszystko przebiegało według tego planu, w parze z wyznaniem grzechów musi iść ich prawdziwe odrzucenie poprzez żal za popełnione zło (nie musi być tak radykalny jak postawa, o której już wspominaliśmy, ale musi być istotnym wyrazem odwrócenia się od zła), jego naprawienie (wtedy jest rękojmią zmiany nastawienia do zła) oraz rzetelne postanowienie poprawy.

Bez tych warunków wyznanie grzechów staje się jedynie pustym gestem, będącym drwiną z Bożej sprawiedliwości i Bożego miłosierdzia. Pismo Święte przestrzega przed taką postawą w niezwykle ostrych słowach Listu do Hebrajczyków: Pomyślcie, o ileż surowszej kary stanie się winien ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew Przymierza, przez którą został uświęcony, i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski... Straszną jest rzeczą wpaść w ręce Boga żyjącego (Hbr 10, 29.31).

Ks. Tomasz Jelonek
„Głos Ojca Pio” (nr 38/2006)

Poprawiony: piątek, 03 kwietnia 2015 20:46