Home

Terminy Spotkań:

 

LISTOPAD 2019 r

 

07-11-2019

MSZA ŚWIĘTA

czwartek, godz.18:00

po Mszy Św.

modlitwa wstawiennicza

 

14-11-2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

czwartek, godz.19:00

 

21-11-2019

ADORACJA,czwartek

po Mszy Św.o godz.18:00

 

28-11-2019

SPOTKANIE MODLITEWNE

czwartek, godz. 19:00

 

 

 

 

 

 


Licznik odwiedzin:



Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Posłuszeństwo Duchowi Świętemu PDF Drukuj Email
Wpisany przez kryska   
czwartek, 13 listopada 2014 23:19
Posłuszeństwo Duchowi Świętemu
 

Posłuszeństwo Duchowi Świętemu to poddanie się Jego prowadzeniu. Duch Święty jest nauczycielem i wewnętrznym przewodnikiem na drodze do świętości. On prowadzi nas przez kolejne etapy tej drogi – dzięki Niemu przyjmujemy świadomie łaskę Bożego synostwa i dar wewnętrznej wolności przychodzącej przez uzdrowienie wewnętrzne, On skłania nas do naśladowania Jezusa i jednoczy z Nim, On jednoczy nas z innymi tak, byśmy mogli stać się żywymi członkami Ciała Chrystusa – Kościoła. On wreszcie posyła nas do pracy apostolskiej i obdarza charyzmatami koniecznymi do jej wypełnienia. Możemy powiedzieć, że Duch Święty współdziała z nami w wypełnieniu naszego powołania życiowego, czyli w wypełnieniu tego Bożego zamiaru, dla którego zostaliśmy stworzeni i który został głęboko wpisany w nasze serca.

 

Jego rola jest naprawdę ogromna! Cała praca duchowa polega więc na tym, by stawać się Mu coraz bardziej posłusznym, czyli coraz bardziej uległym Jego natchnieniom.

W jaki sposób można odczytywać te natchnienia?

Przez wgląd we własne serce. Myślę tu o “sercu” w znaczeniu biblijnym, jako o miejscu naszego wewnętrznego spotkania z Bogiem, o “sercu z ciała”, czyli sercu nawróconym, skierowanym ku Bogu, w przeciwieństwie do “serca kamiennego”, w którego centrum jestem ja sam. Chcąc słuchać Ducha Świętego, należy więc rozpocząć od przemiany serca, od nawrócenia, czyli postawienia Chrystusa w centrum swojego życia, a także od osobistej modlitwy, lektury Pisma Świętego i korzystania z sakramentów.

Jednak chociaż odczytywanie wewnętrznych natchnień jest bardzo ważne, to zbyt mało, by być posłusznym Duchowi Świętemu. Więcej: bywa, że pójście za poruszeniami serca staje się ogromnie niebezpieczne. Dlaczego? Ponieważ nie wszystkie nasze odczucia, myśli i wewnętrzne pragnienia pochodzą od Ducha Świętego. Znacznie częściej niż się nam wydaje ich autorami jesteśmy my sami, a bywa, że są nam one podsuwane przez złego ducha, który chce nas odwieść od Bożej drogi i w tym celu nierzadko, jak pisze św. Ignacy Loyola, “przybiera postać ducha światłości”. W życiu duchowym niezmiernie ważne jest więc rozeznanie. Trzeba nieustannie badać i rozeznawać wewnętrzne natchnienia po to, by przyjąć te, które pochodzą od Ducha Świętego, i zgodnie z nimi postąpić, a odrzucić wszystkie pochodzące z innego źródła.

W tym rozeznaniu niezmiernie istotną rolę odgrywa przejrzystość i posłuszeństwo. By stawać się coraz bardziej uległym natchnieniom Ducha Świętego, potrzebujemy głosu “z zewnątrz”, który pomoże nam zobiektywizować nasze doświadczenie. W przeciwnym razie wejdziemy na ścieżkę wiodącą na duchowe bezdroża i – być może – pociągniemy na nią także innych.

Co masz na myśli, mówiąc o głosie "z zewnątrz”?

Myślę tu o głosie Kościoła, który może do nas docierać na różne sposoby. Prowadząc życie duchowe, jesteśmy członkami Kościoła. Ten sam Duch Święty, który pracuje w naszym wnętrzu, działa także w Kościele, rozumianym nie tylko jako nasza grupa modlitewna czy wspólnota, ale też w Kościele hierarchicznym. Wracając jednak ściśle do pytania: istnieje kilka sposobów obiektywizacji naszych wewnętrznych natchnień. Pierwszym jest regularna spowiedŹ, najlepiej połączona z jakimś rodzajem rozmowy duchowej (oczywiście kierownictwo czy towarzyszenie niekoniecznie musi się łączyć ze spowiedzią, ale w praktyce tak się najczęściej dzieje). Drugim – słuchanie głosu Kościoła hierarchicznego przemawiającego przez kapłana odpowiedzialnego za grupę czy wspólnotę, w której jestem, przez biskupa mojej diecezji, wreszcie przez nauczanie Ojca Świętego i inne oficjalne nauczanie Kościoła. Warto też wspomnieć w tym miejscu o słuchaniu głosu innych – lidera grupy oraz osób w nią zaangażowanych. To bardzo interesujące dowiedzieć się na przykład, co myślą nie tylko o moich pomysłach apostolskich, ale także o podjęciu przeze mnie takiej czy innej pracy zawodowej.

Czy istnieje różnica między posłuszeństwem Duchowi Świętemu w ogóle a posłuszeństwem w Odnowie Charyzmatycznej?

Zasadniczo nie, bo obecność Ducha Świętego w naszym sercu jest darem danym nam na mocy chrztu świętego. To właśnie wtedy stajemy się, jak pisze św. Paweł, “świątynią” – zamieszkuje w nas cała Trójca Święta. Jednak tej wielkiej obecności można być świadomym i współpracować z nią lub też pozostać zupełnie nieświadomym bądŹ zlekceważyć ją, przejść obok niej. Chrzest w Duchu Świętym, czyli fundamentalne doświadczenie Odnowy, polega na tym, że łaska chrztu świętego uaktywnia się w nas. To trochę tak jak ze słodzeniem herbaty. Możesz wrzucić do kubka z herbatą kostki cukru, ale jeżeli cukier się nie rozpuści, herbata pozostanie gorzka.

I naprawdę można przeżyć całe życie, “popijając gorzką herbatę” i nie wchodząc we współpracę z Duchem Świętym. Życie nie ma wtedy tego smaku i tej intensywności, którą mogłoby mieć, gdyby “herbata została zamieszana”, czyli Duch Święty dany w chrzcie naprawdę przyjęty. Odnowa, która pozwala nam świadomie przyjąć łaskę chrztu, jest więc wielkim darem, ale też płynie z niej wielka odpowiedzialność.

[...]

Jak można według Ciebie wejść na drogę uległości Duchowi Świętemu?

Posłuszeństwo Duchowi Świętemu jest procesem związanym z odkrywaniem coraz większej wolności, drogą, podczas której nasze serce stopniowo przechodzi od posłuszeństwa niewolniczego do posłuszeństwa synowskiego. Myślę, że w tym procesie jest kilka istotnych kroków.

 

Po pierwsze – trzeba zacząć od codziennej, solidnej modlitwy osobistej opartej na słowie Bożym. Myślę tu zwłaszcza o medytacji, a później o kontemplacji ewangelicznej. Trzeba też przywyknąć do tego, by zaczynać dzień, powierzając się Duchowi Świętemu, prosząc o Jego światło, o natchnienia.

Po drugie – starać się formować swoje sumienie, gdyż właśnie ono jest “miejscem”, w którym uczymy się słuchać Ducha Świętego. Jak? Przez częstą spowiedź, kierownictwo duchowe (jeśli to możliwe), lekturę duchową, poznawanie nauczania Kościoła.

Po trzecie (ten punkt łączy się z punktem poprzednim) – uczyć się rozeznawać w sposób duchowy: postarać się czy raczej wymodlić sobie dobrego kierownika duchowego, poznawać spuściznę duchową Kościoła dotyczącą rozeznawania, odprawić rekolekcje zamknięte z prowadzeniem indywidualnym (np. Ćwiczenia duchowe św. Ignacego Loyoli). Pierwszym krokiem na drodze codziennego rozeznawania może być wieczorna modlitwa tzw. rachunku sumienia, nazywana u nas we wspólnocie “modlitwą przymierza”, która jest zbudowana na trzech słowach: dziękuję, przepraszam, proszę. Pozwala ona dostrzegać w zwykłych okolicznościach życia obecność Pana.

Po czwarte – uczyć się słuchać innych, tak po prostu, w życiu. Każda autentyczna, szczera relacja, w której prawdziwie słuchamy drugiego, czyli wychodzimy poza siebie, może być swego rodzaju szkołą słuchania Ducha. W szczególny sposób dotyczy to relacji małżeńskiej, gdyż więź między małżonkami jest więzią sakramentalną, nasyconą szczególną obecnością Trójcy Przenajświętszej.

Po piąte – uczyć się poddania innym i współpracy z innymi oraz mądrego posłuszeństwa prawowitej władzy. Ktoś, kto uważa, że zawsze ma rację, nigdy nie otworzy się na Ducha Świętego.

W całym procesie uczenia się uległości Duchowi bardzo ważna jest cierpliwość i wytrwałość. Jeżeli prawdziwie oddajemy się Panu, On nas wychowuje i oczyszcza: Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie. Zachowaj spokój serca i bądŹ cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia – mówi Mądrość Syracha (Syr 2,1-2). Choć miłość Boża może dotykać nas boleśnie, jest to zawsze dotknięcie uzdrawiające i uwalniające. A im bardziej staniemy się wewnętrznie uporządkowani i wolni, tym większa będzie nasza przejrzystość na działanie Ducha.

Co, Twoim zdaniem, jest szczególnie ważne dla praktykowania posłuszeństwa Duchowi Świętemu w grupach modlitewnych Odnowy?

Myślę, że należy się troszczyć o trzy rzeczy: o formację do życia duchowego, tak aby każdy z członków naszej grupy naprawdę wzrastał w Chrystusie, i to Chrystusie działającym w Kościele, o dobre relacje braterskie między członkami grupy (a więc o przebaczanie sobie, o przejrzystość w dzieleniu) oraz o jedność z Kościołem hierarchicznym. Warto też podjąć razem jakąś pracę apostolską, bo świadczenie o swojej wierze sprawia, że wzrastamy w Panu, a więc także w uległości Duchowi Świętemu. W otwieraniu się na Ducha Świętego w grupie dużą rolę spełniają odpowiedzialni, dlatego trzeba się modlić o dobrych odpowiedzialnych grup i wspólnot.

Rozmowa Marioli Orzepowskiej z Lucyną Słup, redaktorem Zeszytów Odnowy w Duchu św.

http://www.katolik.pl/posluszenstwo-duchowi-swietemu,24441,416,cz.html?s=1

Poprawiony: niedziela, 16 listopada 2014 22:19